Dyrektor KMPS w audycji „Jest sprawa” w RDC

18 września 2013

baner_nowa_ramowka_wszyscy_najnowszyOblicze polskiej polityki mieszkaniowej na przykładzie Radomia. W walącej się kamienicy przy ulicy Dzikiej 2/4 jest grzyb na ścianach, dziurawy dach i prowizoryczna toaleta w starej, metalowej szafie. Tak żyją tam rodziny m.in. matka z piątką dzieci. Elżbieta Uzdańska zajęła się tą sprawą w audycji Jest sprawa.

Budynek częściowo się zawalił, a w mieszkaniach sąsiadujących z gruzowiskiem zaczynają już pękać ściany i stwarzają poważne zagrożenie, że na głowy lokatorów runie sufit .

Część sufitu popękała i bardzo się boje co będzie dalej. Ta część w dalszym ciągu nie jest zabezpieczona i grozi dalsze zawalenie budynku. Ja praktycznie śpię z oczami otwartymi na fotelu. Cała ściana jest potrzaskana od sufitu do samego dołu. Pod parapetem wszystko się sypie jak piasek. Wszystkie rzeczy, które wyjmujemy z szafy mamy mokre, zagrzybiałe, nawet pościel. Wszystko się opiera na pogniłych belach. Kto weźmie odpowiedzialność jeśli dojdzie tu do tragedii? – mówili reporterce RDC Anecie Sowie mieszkańcy kamienicy.
Właściciela kamienicy nie ma, bo sprawy spadkowe od lat są nieuregulowane.

W budynku mieszka pięć rodzin – trzy na parterze i dwie na piętrze. Starają się o mieszkania socjalne, jednak lokale, które proponuje im Miejski Zarząd Lokalami wymagają kosztownego remontu lub spłaty zadłużenia. Lokatorzy, którzy trzy razy nie przyjęli propozycji, na rok zostali skreśleni z listy oczekujących.

Tak dramatyczne historie słyszę codziennie. Dziś do przyjęcia w naszym schronisku w Warszawie było już do przyjęcia 10 osób. Bezdomność zawsze zaczyna się w domu. Taka sytuacja jak w Radomiu występuje w całej Polsce – mówiła w audycji Jest sprawa Adrianna Porowska, pełnomocnik Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej Pensjonat Socjalny „Św. Łazarz” członkini Komisji społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Rodziny mieszkające w kamienicy przy ul Dzikiej nie są na szczęście jeszcze bezdomne. Ale czy mogą liczyć na konkretną pomoc gminy i czy nie czeka je taki los?

Gmina Radom od trzech lat nie wybudowała żadnego nowego mieszkania, podczas gdy oczekujących są setki rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji. kolejna kwestia jest, czy na pewno nie ma w zasobach Miejskiego Zarządu Lokalami nie ma wolnych lokali. Jak przyjrzymy się temu bardziej szczegółowo i porozmawiamy z mieszkańcami budynków zarządzanych przez MZL, można zorientować się, że są puste mieszkania. Są one wynajęte najemcom ale takim, których od miesięcy, a nawet kilku lat w nich nie było. To pustostany. MZL nie ma kontroli, ile takich pustych lokali jest i czy zostały one przyznane słusznie. Może nie. Jeśli nawet słusznie je przyznano, to może trzeba je odebrać i przyznać potrzebującym – mówił na antenie RDC radomski radny Piotr Szprendałowicz.

MZL prowadzi kontrole zasobów, którymi zarządza i oczywiście wiemy, że niektóre lokale są wolne, ale też wiemy, że osoby wyjechały i nie można im bezprawnie ich odebrać. Cały czas trwa proces odzyskiwania, pozyskiwania mieszkań – tłumaczył Maciej Kosowski, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Lokalami.

Jak więc można pomóc rodzinom z Dzikiej? – pytała Elżbieta Uzdańska (RDC):

Prawda obiektywna wygląda tak, że budynek przy ul Dzikiej to obiekt, którego właścicielem jest osoba fizyczna i bezpośrednia odpowiedzialność za osoby, które przebywają tam spada w zasadzie na osobę, która jest właścicielem. 

Bernadeta Mróz, matka pięciorga dzieci, została zakwalifikowana do otrzymania mieszkania socjalnego i miała złożone trzy propozycje. Nie wchodziły tu w grę remont i spłata zadłużenia. Odrzuciła wszystkie propozycje – mówił Maciej Kosowski:

Nie wyjaśniła dlaczego. Wiem jednak, jak to jest. Następuje rozbieżność między marzeniami, a realiami, z którymi mamy do czynienia.

Sprawa Haliny Zalewskiej, która w 2012 roku złożyła wniosek o przydział mieszkania też została załatwiona pozytywnie i to w ciągu dwóch miesięcy. Chodzi w tym przypadku o mieszkanie komunalne. Ale mieszkania wymagały remontu i spłaty zadłużenia, a na to jej nie stać.

Lista osób oczekujących na lokal w Radomiu wynosi 873 osoby, a do tego dochodzi około 450 wniosków o przydział mieszkania. Przy założeniu, że wszystkie zostaną rozpatrzone pozytywnie, to potrzeba około 1300 mieszkań – zaznaczył Maciej Kosowski, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Lokalami.

http://www.rdc.pl/informacje/bezdomnosc-zawsze-zaczyna-sie-w-domu-czy-taki-los-czeka-rodziny-z-kamienicy-przy-dzikiej-w-radomiu-posluchaj/

http://www.rdc.pl/publikacja/jest-sprawa-zmuszeni-do-mieszkania-w-nieludzkich-warunkach/




Możesz wesprzeć nas wpłacając dowolną kwotę na poniższe konto:

Kamiliańska Misja Pomocy Społecznej

Ul. Poniatowskiego 14, 05-092 Łomianki-Buraków

X ODDZ. PKO BP S.A. WARSZAWA

NR. KONTA 25 1020 1013 0000 0702 0003 2474

kod (BIC) SWIFT dla przelewów zagranicznych: BPKOPLPW

Wpłaty darowizn rozliczane są za pośrednictwem Centrum Rozliczeniowego Dotpay

 
Darowizna na rzecz Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej
Kwota: PLN

Wpłacając ofiarę pieniężną na konto Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej możliwe jest jej odliczenie od podstawy opodatkowania jako darowiznę na działalność charytatywno – opiekuńczą, dokonaną stosownie do postanowień artykułu 55 ustęp 7 ustawy z 17 maja 1989r., o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U.89.29.154 z późn. zm.).

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij